Zadzwoń do nas: 22 511 11 11
Napisz do nas: streetcom@streetcom.pl

Kilkaset udanych kampanii!

Klienci, którzy wciąż do nas wracają!

28.01.2010

Co się mówi o marketingu szeptanym

Początek roku pokazał, że zainteresowanie marketingiem szeptanym jest coraz większe. Nie tylko ze strony klientów (ilość kampanii Streetcom wzrosła w 2009 roku o 60% vs 2008), ale również ze strony mediów.

Temat pojawił się niedawno w TVN Warszawa.  Gośćmi programu były Anna Bosak, specjalista ds. komunikacji w Streetcom oraz Pani Grażyna Rokicka, prezes Stowarzyszenia Konsumentów Polskich. Marketing szeptany został zapowiedziany jako „niezbyt etyczne metody e-marketingu”. Niestety spora grupa osób wciąż ma takie wyobrażenie na temat WOMM, dlatego znaczna część wypowiedzi sprowadza się do tłumaczenia, że podszywanie się pod konsumentów na forach oczywiście jest nieetyczne, ale to nie jest marketing szeptany, że najbardziej wiarygodna forma marketing szeptanego – product seeding opiera się na działaniach offline. Nie było miejsca Czasu starczyło jedynie na krótkie wypowiedzi obu Pań, więc miejsca na dyskusję nie było.

Ukazały się również dwa obszerne artykuły. Jeden na Interaktywnie.com, „Marketing, który rodzi plotki” drugi w magazynie Media&Marketing NR3 (378). W obu artykułach wypowiadali się przedstawiciele agencji zajmujących się marketingiem szeptanym w Polsce lub twierdzących, że robią marketing szeptany. Trzeba przyznać, że merytorycznie obydwa teksty były całkiem niezłe, tylko obydwa łączy ten sam problem. Każdy mówi jakie to pisanie na forach jest złe i nieetyczne, publicznie się wybielając, a w rzeczywistości połowa tych firm dokładnie to robi. Na to wielkiego wpływu póki co nie mamy. Sytuacja może się zmienić, jak przepisy dotyczące marketingu szeptanego uda się wprowadzić do Kodeksu Etyki Reklamy. Ważne jednak, że pojawiają się merytoryczne dyskusje i wszyscy chociaż zgadzają się co jest dobre a co złe. Tych co jeszcze nie przeczytali zachęcamy do lektury.

Powrót <