Zadzwoń do nas: 22 2457000
Napisz do nas: streetcom@streetcom.pl

Kilkaset udanych kampanii!

Klienci, którzy wciąż do nas wracają!

26.04.2019

Streetcom: Zakaz handlu napędza zjawisko zakupów na zapas

Będziemy kupować „na zapas” i zakaz handlu w niedziele to utrwali – mówi Matylda Szymalska, prezes zarządu/CEO Streetcom, agencji, która przyjrzała się zmianom zachowań Polaków po wprowadzeniu ograniczenia handlu w niedziele.

W jaki sposób w ciągu roku obowiązywania ograniczenia zakazu handlu zmieniły się zachowania zakupowe konsumentów?
Badania, które przeprowadziliśmy wśród Polaków w roku 2018 i 2019, wyraźnie odzwierciedlają przewidywany przez nas trend, czyli kupowania żywności „na zapas”. Jedzenie nadal zdecydowanie kupujemy w sklepach stacjonarnych, przyjmując nowe strategie zakupowe, ale w przypadku pozostałych produktów (ubrania, kosmetyki, AGD etc.) coraz częściej wybieramy internet. Z badania wynika, że wielu konsumentów musiało „otworzyć się” na ten kanał, właśnie po wprowadzeniu ograniczenia handlu w niedzielę.

 

Na ile zakaz handlu doprowadził do utraty okazji zakupowych, a na ile jedynie przesunął dni zakupów bądź kanały zakupowe?

Mamy do czynienia ze zmianami we wszystkich tych obszarach w zależności od podziału, który wskazałam, czyli artykuły spożywcze i pozostałe. Po wprowadzeniu w 2018 r. nowych przepisów, 37% konsumentów deklarowało, że zaczęło kupować ubrania w sieci, a 24% kosmetyki. Obecnie w każdej z tych kategorii mamy przyrost o 10%. Osobnym pytaniem jest, na ile jest to rozwój samego e-commerce, a na ile efekt ograniczeń, ale tu mamy odpowiedź praktycznie wprost: 52% badanych wyraziło opinie, że zakaz handlu w niedziele „utrudnił mi robienie zakupów” i jest to wzrost o 11% w stosunku do poprzedniego roku. Ciekawa wydaje się deklaracja 18% Polaków, którzy twierdzą, że od wprowadzenia zakazu rzadziej kupują ubrania (wzrost w tym roku o 5%). To bardzo interesująca informacja i będziemy obserwować czy to chwilowy efekt „przestawiania” się na internet czy może ta forma zakupów „racjonalizują” nasze ostateczne wybory, poprzez możliwość przemyślenia decyzji i łatwego odesłania produktów.

 

Czy na zakazie handlu zyskuje branża gastronomiczna?

Widać taką zapowiedź, ponieważ odnotowaliśmy wzrost deklaracji w tym zakresie. Obecnie rozkłada się ona na dwa kanały czyli „częstsze jadanie na mieście” (11%) oraz kupowanie „dania z dowozem” (10%). Na te moment widać tendencje, ale niewątpliwe kolejne badanie da nam większe rozeznanie czy trend się rozwija i staje realną zmianą. Niewątpliwie są różnice ze względu na miejsce zamieszkania i dostępnością tych usług. Gastronomia to ustabilizowany przyrost, ale dostrzegamy szybki rozwój usługi „jedzenia z dowozem” w szczególności w dużych miastach. Tu wiele zależy od tego jak i kiedy firmy działające w tym obszarze zaczną trafiać do mniejszych miast. Zakaz handlu i ich rozwój niewątpliwie mogą wpłynąć na znacząca zmianę w tym obszarze.

 

Co jest największą niedogodnością dla konsumentów: konieczność robienia na zapas, konfuzja co do dat otwarcia centrów handlowych, inne?

Klienci przyzwyczajają się do zakupów „na zapas”, tym bardziej, że naprzeciw wychodzą im sieci handlowe przygotowując ciekawe promocje, zniżki i informując o dniach handlowych. Niemniej jednak konsumenci wskazują i widzą jak ograniczenia utrudniają im ich wcześniejsze zwyczaje. Już ponad połowa Polaków twierdzi wprost, że wprowadzenie ograniczenia handlu w niedzielę utrudniło im zakupy.

 

Czy z Państwa badań wynika coś nowego, co nie pojawiło się dotychczas w innych podobnych sondażach?
W naszym badaniu widać znaczący rozdźwięk pomiędzy zachowaniami konsumentów w zależności od kategorii zakupów. Jedzenie kupujemy w sklepach stacjonarnych i to się nie zmienia, zmienia się strategia zakupu, a w pozostałych obszarach (ubrania, kosmetyki) jesteśmy skłonni przechodzić do internetu.
Drugie to zdecydowanie „odchodzenie od drzwi”. Jeszcze rok temu co czwartemu konsumentowi zdarzało się pójść do zamkniętego sklepu. Teraz to już prawie doświadczenie 40% badanych. To z pozoru drobny fakt, ale znaczący. Okres przejściowy miał nas przyzwyczaić do zmiany i oswoić z nowymi przepisami, a frustruje i pogłębia niechęć do zakazu. Jak w soczewce widać błędy sposobu wprowadzenia zmiany, których należałoby w przyszłości unikać, czyli brak badań, brak analiz eksperckich i brak prostych zasad zmiany.

 

Czy pokusiliby się Państwo o prognozę w jakim kierunku zachowania zakupowe będą ewoluowały w tym roku i kolejnych?

Nadal będziemy kupować „na zapas” i zakaz handlu w niedziele to utrwali. Z innych badań przeprowadzanych przez instytucje i organizacje społeczne wiemy, że marnujemy żywność i ta sytuacja to pogłębi. To obszar do edukacji i poprawy. Osobna sprawą jest to, że zakupywanie żywności przez internet w skali kraju jest trudne dla konsumentów. Z jednej strony to przyzwyczajenia, z drugiej dostępność takiej usługi w mniejszych miastach. Jest szansa, że przy całkowitym zakazie handlu w niedziele i coraz większej otwartości klientów na e- commerce, firmy działające w tym zakresie rozpoczną ekspansywny rozwój.
W ramach rozwoju gastronomii prognozujemy znaczący wzrost kanału „jedzenie z dowozem”, który już z powodzeniem rozbudowuje się i różnicuje w dużych ośrodkach.
Dużo pracujemy, zajmujemy się dziećmi, pielęgnujemy zainteresowania, więc będzie nam coraz trudniej znaleźć czas na zakupy. O ile spożywcze zrobimy w sklepie stacjonarnym, to przewidujemy, że na zakazie w wszystkich pozostałych obszarach będzie jeszcze bardziej zyskiwało e-commerce. Uczymy się jak i coraz chętniej kupujemy w internecie. E-commerce jako kanał sprzedaży wydaje się być wygranym tych przepisów. Konsumenci poznają go w o wiele szybszym tempie niż miało to miejsce wtedy, gdy mogli kupować we wszystkie niedziele. My, jako firma mająca klientów w tym obszarze, już dostrzegamy znaczący wzrost. W ciągu ostatniego roku o 30% zwiększyliśmy obroty w zakresie kontraktów, które wspólnie realizujemy, Bezpośrednią przyczyną jest to, że zarówno małe sklepy internetowe jaki i flagowe największych marek, są nam w stanie zaproponować coraz większą grupę nowych konsumentów dla firm, z którymi współpracujemy.

 

Źródło: dlahandlu.pl

Powrót <